7 września br z krajobrazu olkuskiego Rynku zniknął pomnik ”Poległym i pomordowanym 1939-1945”. Nie znalazł się w planach obecnej rewitalizacji i nie pomyślano wcześniej, jaki będzie jego dalszy los. Zniknął pewien symbol, zapisany na setkach zdjęć i widokówek, uwieczniony w czasie licznych lokalnych i państwowych uroczystości. Widzimy go na tytułowej stronie pięknego folderu ”Olkusz” wydanego w roku 1992. Choć nie był dziełem wielkiego natchnienia artystycznego, to przyzwyczailiśmy się do tej kolumny składającej się z kilkunastu sześcianów z kieleckiego piaskowca z wyrytymi sylwetkami ”poległych i pomordowanych”.
Rozmawiamy z przewodniczącym Powiatowego Zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Pokolenia” panem Eugeniuszem Kluczewskim:
-Ten pomnik to dla naszego pokolenia sanktuarium bohaterskich i tragicznych dziejów Ziemi Olkuskiej. Powstał jako wynik społecznej inicjatywy ze strony ludzi z powiatu olkuskiego, którzy niedawno przeżyli czas wojny i okupacji i chcieli dać temu wyraz w postaci znaczącego symbolu artystycznego. Inspiracja do działania wyszła ze strony Antoniego Goryczki, przewodniczącego Oddziału ZBoWiD-u, byłego żołnierza AK, ogólnie szanowanego w Olkuszu kierownika Wydziału Planowania Powiatowej Rady Narodowej. Ówczesny przewodniczący Powiatowej Rady Narodowej Henryk Michalski pozyskał bezpłatnie piaskowiec pińczowski. Żywa wciąż była wtedy tradycja bitwy o Monte Casino, bitwy pod Lenino, Powstania Warszawskiego, walk partyzanckich, a także pamięć o dramatach Olkusza i mieszkańców wsi olkuskich. Ten pomnik miał te czasy zachować w pamięci pokoleń. Powstał z dobrowolnych zbiórek organizowanych w miejscowościach naszego Powiatu. Projekt monumentu wykonał społecznie inż. Włodzimierz Leśniak, zrealizował go również społecznie olkuski artysta rzeźbiarz Władysław Marczukiewicz. Pomnik powstawał w latach 1957-1961 i przez 50 lat minionego wieku aż do dziś stał w Rynku. W jego podstawę wmurowano urny z ziemią z pól bitewnych II wojny światowej, m.in. spod Monte Casino, spod Lenino, a także spod olkuskich miejscowości, które dotknął dramat wojny. Nasze Stowarzyszenie było zdecydowanie przeciwne demontażowi Pomnika, tym bardziej, że Urząd Miasta nie wskazał dotąd nowej jego lokalizacji (lokalizację w Parku trzeba uznać za zdecydowanie chybioną!l) Wyraziliśmy na ten temat swoje zdanie do przewodniczącego olkuskiej Rady Miasta, ale nawet nie zechciał podjąć na sesji tego tematu, którym żywo zainteresowani są jeśli nie wszyscy, to na pewno starsi mieszkańcy Olkusza - mówi Eugeniusz Kluczewski.
Jesteśmy przekonani, że ten pomnik został tylko czasowo zdemontowany, a po zapowiadanej przez burmistrza rekonstrukcji znajdzie godne i wizualne miejsce, bez oglądania się na historyczne konotacje. Ostatecznie „polegli i pomordowani’ to byli mieszkańcy Olkusza i Powiatu Olkuskiego.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|












Komentarze
Olkuszem rządzi CIEMNOTA, co widać, słychać, i czuć!
To mamy co mamy.A sprawa pomnika nie od niego zależy tylko od nim rządzących.
Pomnik rozebrano za sprawą olkuskich patriotów, patriotów, jakich nigdzie indziej nie uświadczysz. Ci patrioci jedne pomniki burzą, a następne budują, i jeszcze chcą, żeby im klaskać, a jak ich wkurza gdy się im pisze, że są zwykłymi nieudacznikami a nie żadnymi patriotami! Poczekaj tu trochę, zaraz wyjdą z nor!
Ten pomnik z pewnością podzielił już los olkuskich macew, rozdziobały go KRUKI i WRONY.
Jestem pewien, że ci, którzy z taką troską odzyskiwali zdeawstowane macewy zakopane w rynsztoku, teraz z równie staranną, jak najeźdźcy troską, zakopią głęboko resztki po zdewastowanym pomniku.
Zapomniały WOŁY jak cięlęciami bywały. My, Olkuszanie to jednak zapamiętamy, i rozdziobiemy to, co WOŁY tak mozolnie i podstępnie stawiają!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.