sobota 26.05
Olkusz Olkusz Olkusz Olkusz Olkusz
9 °C 20 °C 20 °C 20 °C 23 °C
  Sobota     Niedziela     Poniedziałek     Wtorek     Środa  
Przegląd TV Forum Blogi Interwencje
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Przegląd Olkuski Kultura i rozrywka „Ja z krematorium Auschwitz” po angielsku i włosku

„Ja z krematorium Auschwitz” po angielsku i włosku

Email Drukuj

mandelblaumW ubiegłym roku ukazała się książka Igora Bartosika i Adama Wilmy „Ja z krematorium Auschwitz”, przetłumaczona na angielski i włoski. Zasadniczy zapis rozmów z Henrykiem Mandelbaumem został opracowany przez Autorów tej publikacji w latach 2003-2004. Obecnie Państwowe  Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu przygotowuje jej wydanie w języku francuskim. 

Wspomniana  książka, obecnie budząca zainteresowanie międzynarodowe, stanowi zapis rozmowy ze zmarłym w ponad trzy lata temu Henrykiem Mandelbaumem, jednym z ostatnich świadków Holocaustu. Bohater urodził się 15 grudnia 1922 r. w rodzinie żydowskiej w Olkuszu, gdzie spędził najmłodsze lata swojego życia.Mandelbaum_okl_it

Henryk Mandelbaum podczas drugiej wojny światowej jako więzień  obozu Auschwitz wykonywał koszmarną pracę, będąc członkiem „Sonderkommando”, które obsługiwało cztery krematoria w drugiej części obozu oświęcimskiego, czyli KL Auschwitz II-Birkenau.

Po wojnie często przyjeżdżał do miasta swojego dzieciństwa. Uczestniczył także 12 czerwca 2005 r. w odsłonięciu pomnika na Starym Cmentarzu w Olkuszu, który upamiętnia Polaków oraz Żydów, mieszkańców Ziemi Olkuskiej, zamordowanych podczas drugiej wojny światowej w hitlerowskich więzieniach, obozach koncentracyjnych i obozach masowej zagłady.

Jeszcze w czerwcu 2007 rMandelbaum_okl_en. brał udział w otwarciu wystawy w Miejskim Ośrodku Kultury w Olkuszu, zatytułowanej „Tylko gwiazdy zostały jak wczoraj”, wspominając wówczas: „Kiedy byłem już na wolności, nie mogłem uwierzyć, że jestem wolny, że przeżyłem. W snach powracały przeżycia, których doznałem podczas pobytu w „Sonderkommando”. (…) Z kominów krematoryjnych buchały płomienie na wysokość kilku metrów. Obrazy te kojarzyły mi się z wyobrażeniem piekła”.

Z kolei Mieczysław Miska, mieszkający do dzisiaj w Olkuszu, w swojej relacji podaje: „Pamiętam, jak w czasie okupacji hitlerowskiej, czasami wiatr przywiewał słodki i mdły zapach od strony Oświęcimia, który roznosił się w powietrzu, najprawdopodobniej podczas palenia ciał Żydów zamordowanych w komorach gazowych na stosach spaleniskowych w KL Auschwitz II-Birkenau w Brzezince”.

Henryk Mandelbaum zmarł 17 czerwca 2008 r. i został pochowany dwa dni później na Cmentarzu Centralnym w Gliwicach. Jego trumnę przykryła również ziemia przywieziona z Olkusza przez delegację, której przewodniczył burmistrz Srebrnego Grodu, Dariusz Rzepka.                                              

 

Komentarze  

 
0 #3 Łukasz Jarosz 2012-01-21 09:39
Drogi Panie, dziękuję za wyjaśnienie, wszystkie wspomniane przez Pana książki mam i przeczytałem. Obecnie jestem na etapie czytania "Dziennika" Anne Frank, który zresztą przecież dziennikiem nie jest - pojawiają się tam wpisy nie codzienne, tylko raz na jakiś czas, co kilka dni.
Z pozdrowieniem,
Łukasz
Cytować
 
 
+1 #2 AC 2012-01-20 12:23
Panie Łukaszu,
dziękuję za rzeczowy komentarz. Dzisiaj na świecie żyje jeszcze kilku członków "Sonderkommando". Do nich należy Shlomo Venezia, którego wspomnienia - tłumaczone na język polski i zatytułowane "Sonderkommando. W pobliżu komór gazowych" - ukazały się w 2009 r.
Henryk Mandelbaum był ostatnim z żyjących członków "Sonderkommando" w Polsce. Obecnie już nie ma w naszym kraju takiego świadka historii. Nie żyje również od wielu lat Miklós Nyjszli, którego wspomnienia "Byłem asystentem doktora Mengele" zostały wydane kolejny raz w przekładzie na polski w 2010 r.
Pozdrawiam
Adam Cyra
Cytować
 
 
+2 #1 Łukasz Jarosz 2012-01-19 21:29
Widziałem ostatnio w TVP historia ciekawy program właśnie z Panem Mandelbaumem. Zastanowił mnie napis na końcu filmu, mówiacy, że Pan Mandelbaum jest ostatnim z żyjących, którzy pracowali w Sonderkommando, ponieważ już słyszałem, ze i Shlomo Venezia był ostatnim, że Miklós Nyiszlii też. Tak czy siak oddaję pełen szacunek zmarłym i ich życiu.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Przegląd Olkuski nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze obraźliwe, szkalujące i naruszające ogólnie przyjęte normy współżycia społecznego będą usuwane. Prosimy o rozwagę w formułowaniu wypowiedzi. Chcielibyśmy, żeby dyskusja była rzeczowa i pożyteczna dla innych internautów. Zastrzegamy sobie możliwość usuwania komentarzy, których forma i treść znacznie odbiegają od przyjętej etykiety internetowej oraz naszego regulaminu. Jako redakcja szanujemy wolność i swobodę wypowiedzi, ale cenimy sobie również dbałość o kulturę języka.

Kod antysapmowy
Odśwież

Ostatnio na forum

Zobacz więcej »