Miejscy radni debatują nad przyszłorocznym budżetem. Wiadomo, że trzeba ograniczać wydatki, a zapowiadany kryzys może spowodować mniejsze wpływy do miejskiej kasy. Radni zastanawiają się, na czym można zaoszczędzić. Ostatnio padło na kulturę.
Z propozycją zmniejszenia wydatków na działalność kulturalną wystąpiła radna Maria Rzemieniuk. - Jak wiemy, roczne finansowanie Biura Wystaw Artystycznych wynosi około 400 tys. złotych, co stanowi znaczny odsetek w budżecie miasta i gminy. Moja propozycja dotyczy częściowego samofinansowania instytucji i polega na wydzieleniu części obiektu na działalność komercyjną w postaci klubokawiarni z muzyką na żywo. Działalność taka byłaby bezpośrednio związana z kulturą, a jednocześnie dawałaby możliwość uzyskiwania dochodów z obrotu konsumenckiego. W Olkuszu jest kilka przyzwoitych lokali typu kawiarnia czy pub, ale żaden z nich nie promuje kultury przez duże "K". W nieodległym Krakowie istnieją tego typu lokale, do których przychodzi się przede wszystkim posłuchać muzyki, a jednocześnie spotkać z rodziną czy przyjaciółmi. Dlaczego więc nie skorzystać z gotowych już wzorców krakowskich i nie przyciągnąć w ten sposób niemałą grupę koneserów kultury, a jednocześnie uzyskać dochód pozwalający na zmniejszenie obciążenia budżetu miasta i gminy? Lokal taki, przy odpowiednim wystroju wnętrza, mógłby ponadto promować miasto i okolicę. Muzyka fortepianowa, smyczkowa wykonywana kameralnie mogłaby ponadto promować olkuskich artystów. Lokal ten można by również wykorzystywać z przeznaczeniem na imprezy o charakterze masowym, okolicznościowym, a jak wiadomo istnieje na to duże zapotrzebowanie – argumentowała radna.
Na przeszkodzie w realizacji tego pomysłu stoją przepisy. Władze miasta podkreślają, że gmina generalnie nie może prowadzić działalności gospodarczej wykraczającej poza zadania o charakterze użyteczności publicznej, a Galeria BWA jest wspólną instytucją kultury Gminy Olkusz i Powiatu Olkuskiego. - Gmina może prowadzić działalność gospodarczą tylko po spełnieniu łącznie dwóch warunków: gdy potrzeby wspólnoty samorządowej na rynku lokalnym są niezaspokojone oraz gdy gmina chce ożywić rynek lokalny, by trwale ograniczyć bezrobocie. Działalność ta winna być prowadzona w formie spółki prawa handlowego. Prowadzenie klubokawiarni wydaje się więc wykraczać poza zadania o charakterze użyteczności publicznej. Galeria mogłaby jedynie wynająć pomieszczenia podmiotowi zewnętrznemu, który mógłby prowadzić kawiarnię. Niestety, Galeria nie dysponuje takimi wolnymi pomieszczeniami – odpowiada burmistrz Dariusz Rzepka.
Burmistrz dodaje, że działalność Galerii finansowana jest wspólnie przez gminę i powiat. W 2010 roku obydwa samorządy udzieliły Galerii dotacji po 100 tys. złotych. Na swoją działalność Galeria uzyskuje także dotację z Województwa Małopolskiego, w ubiegłym roku było to 174 tys. 500 złotych.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|












Komentarze
Zajmij się lepiej Ratuszem, chyba że już się sprzedałeś?
Rzemieniukowa ma rację. Z BWA wieje nudą. Już lepiej iść do Baszty, tam czasem grają coś , można posiedzieć, posłuchać i nawet coś przełknać. Pewnie jakąś wystawę tez kiedyś zrobia i bedzie troche luda a nie czterech emerytów na krzyż.
Po trzecie : instytucje takie jak BWA, prowadzą taką działalność kulturalną, która jest wyjątkowa, ale żeby o tym rozmawiać trzeba by się z nią zaznajomić ( czyli to, o czym pisałam już na początku)
Po czwarte: kultura w naszym mieście i tak już licho stoi, obcięcie kosztów BWA równało by się zapewne z powolnym ograniczeniem oferty kulturalnej ,a tym samym zamknięciem tej instytucji ( czy o to radnej chodzi tak naprawdę? )
Po piątek: Wydaje mi się, ze trzeba najpierw przemyśleć wiele rzeczy, a potem występować z takimi wnioskami, jak radna,
Pozdrawiam serdecznie,
Marzena Kołodziejczyk
Po pierwsze: chciałabym zapytać, kiedy to radna Rzemieniuk była w BWA, znam ją od kilkunastu lat i jeszcze ani razu nie widziałam jej w BWA, ani to na wernisażach, ani na kocertach, spotkaniach, warsztatach – podejrzewam, że przyczyna jest jedna – radna nie ma czasu, ponieważ całymi dniami pracuje dla ludzkich serc – i dobrze – niech pracuje, zresztą podobno robi to dobrze. Dlaczego tylko, skoro nie ma pojęcia o organizowanych imprezach kulturalnych, zabiera glos dotyczący Bwa, organizowaniu koncertów, samofinansowani u się? Pani radna samofinansuje się prowadząc gabinet prywatny, jednak chyba nie wie, że każdy szanujący się artysta-muzyk, który miałby zagrać koncert np. w BWA musiałby dostać z granie honorarium – i nie jest to kwota kilku stówek (tyle co za wizytę lekarską) ale co najmniej kilku tysięcy. Sprzedaż biletów na pewno tego nie zwróci.
Więc czekamy! CIEMNOGRODZIANI NIE!
Wytoczymy działa większego kalibru!
No jak to kto? Oczywiście że "Olkuskie Kółko Różańcowe". Na razie jest tylko ciepło, czysto, miło i przyjemnie, a wkrótce dodatkowo będzie bosko!
Ach, nie musi być dewotką żeby nie lubieć olkuskiej kultury. Przecież jak każdego lekarza stać ją jest na kulturalne wypady do Krakowa lub Warszawy, a nawet do Wiednia i Paryża. Co tam taka olkuska prowincja!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.