Olkusz, Wolbrom, Trzyciąż, Klucze, Bolesław, BukownoWybory Samorządowe 2014

Minął czas obietnic nastał czas.... honoru?

urna wyboryPrzedstawiamy Państwu skład Rady Miejskiej w Olkuszu. W tym roku po raz pierwszy wybieraliśmy miejskich radnych w okręgach jednomandatowych. Mogliśmy więc stawiać na nazwisko, a nie partyjny emblemat. Wprowadzenie okręgów jednomandatowych ma w swoim zamyśle ukrócić upartyjnianie rady miasta, czyli wesprzeć wybór radnego popieranego przez największą liczbę wyborców w danym okręgu.

Wybrany w ten sposób radny powinien walczyć w radzie o interesy swoich wyborców a nie, jak było  dawniej, o interesy komitetu, z ramienia którego startował. Powinien realizować swoje wyborcze obietnice i reprezentować w radzie nie tylko tych, którzy na niego głosowali, ale wszystkich mieszkańców swojego okręgu. To tyle z teorii. A jak jest w praktyce?

Kandydaci do Rady Miasta w Olkuszu mogli w tym roku zakładać indywidualne komitety wyborcze. Wystarczyło zebrać grupę 5 osób mających czynne prawo wyborcze, powołać pełnomocnika komitetu i już można było zgłosić kandydata na radnego z danego okręgu. Wydawało się, że będzie tak pięknie, że takich „okręgowych” komitetów powstanie przynajmniej tyle, ile okręgów wyborczych, a wyszło jak zawsze. W Olkuszu na radnych miejskich kandydowało 136 osób, lecz powołano tylko dwa komitety „okręgowe”: KWW Wojciecha Blocha i KWW Słowiki. Pozostałe komitety to komitety partyjne lub weterani z poprzednich wyborów. Dla przykładu - w Kluczach takich komitetów było sześć razy więcej. Nasuwa się więc pytanie: czy teraz w radzie miasta mamy 21 radnych reprezentujących 6 komitetów czy reprezentantów 21 okręgów wyborczych? A wszyscy wiemy, że interesy partyjne rzadko są tożsame z interesami mieszkańców.

Wybrana przez nas wszystkich rada miasta oraz burmistrz mają wspólnie pracować przez następne 4 lata dla naszego dobra. Idealna sytuacja to taka, kiedy burmistrz ma poparcie większości rady. Jest to o tyle istotne, że to właśnie włodarz miasta przekłada radnym projekty uchwał, a potem odpowiada za ich wykonanie.

Gdy większość radnych jest w opozycji do włodarza gminy, zaczynają się przysłowiowe schody. Wówczas można snuć przeróżne scenariusze: utrudnianie wprowadzenia w życie uchwał, torpedowanie pomysłów burmistrza, jednym słowem - polityczna rywalizacja. Jak w takiej sytuacji może zachować się burmistrz? Albo robić swoje i zbytnio nie przejmować się sytuacją (na zasadzie – jakoś przeczekamy cztery lata), albo głośno informować opinię publiczną o bieżących problemach we wspólnym decydowaniu o przyszłości gminy. Kluczową kwestią jest podejście burmistrza: czy będzie potrafił być realistycznym wizjonerem umiejętnie przekonującym innych do swoich koncepcji, czy też będzie upierał się przy swoich pomysłach, bez względu na brak akceptacji rady i czy będzie wolał obrażać się niż pójść na kompromis.

W negocjacjach ze swoimi przeciwnikami w radzie miasta burmistrz ma w zanadrzu sporo poważnych argumentów takich jak np. wpływ na dobór władz spółek z gminnym udziałem oraz obsadę kluczowych stanowisk w gminnej administracji. W przypadku Olkusza chodzi np. o Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Olkuskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, MOK, MOSiR itd. Wiadomo, że wraz z do dojściem do władzy nowej ekipy na ogół następuje zmiana na kilku znaczących stanowiskach. Poza zarządami i radami nadzorczymi wymienionych spółek mamy też na myśli zastępców burmistrza, skarbnika i sekretarza gminy. Wszystko oczywiście w celu lepszej współpracy...

Czy w obecnym układzie sił politycznych w radzie miasta dobra współpraca z burmistrzem jest możliwa? Pytanie o tyle ciekawe, że większość Rady Miejskiej stanowią osoby z innego ugrupowania niż burmistrz i nie wiemy, czy będą pamiętały o swoich wyborcach i złożonych im obietnicach, czy też zachowają dyscyplinę partyjną i będą głosować zgodnie z partyjnymi zaleceniami. Już niedługo okaże się, czy nadszedł czas zapowiadanych przez wszystkie komitety w czasie kampanii wyborczej zmian, czy też czas układów, montowania koalicji, handlowania stanowiskami. Miejmy nadzieję, że nasi radni rozumieją, że można być „za”, można być „przeciw”, ale nie można być „za a nawet przeciw”.

Niezależnie od tego na kogo głosowaliście, pamiętajcie, kto przez najbliższe cztery lata będzie Was reprezentował i do kogo należy się zwracać w trakcie tej kadencji z interwencjami czy pomysłami dotyczącymi gminy Olkusz oraz kogo będziemy rozliczać za 4 lata.


Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż nowe konto.